Archiwum autora: Andrzej Szutowicz

Strona 2

2 Dywizja Artylerii WP w walkach pod Drawnem w 1945 r

W lutym 1945 roku w Drawnie i okolicach zajęła stanowisko bojowe 2 Dywizja Artylerii WP, by już 1 marca 1945 r przejść swój chrzest bojowy w tzw. drugiej fazie operacji pomorskiej. Operacji, której zadaniem było rozbicie sił niemieckich na Pomorzu i przełamanie linii Wału Pomorskiego. Czytaj dalej »

Wspomnienie lata czyli XI Zjazd Kaszubów

Fotoreportaż nadesłany przez Andrzeja Szutowicza

Obchody 65 rocznicy likwidacji getta w Łodzi

Do getta w Łodzi (Litzmannstadt – getto) 18 października 1942 z Berlina wywieziono pochodzącą z Bytowa Sophie Eisner. 27 października w tym samym kierunku wyjechały Bytowianki Sophie Lehmann z d. Michaelis i Helga Lehmann. Wywodzące się z Drawna ( Neuwedell ) Casparius Käethe ur. 08.06.1895 r. i Kander Ella z.d. Putzinger ur. 07.10.1881r. znalazły się również w tym getcie, tam urwał się ich ślad.  Czytaj dalej »

Saper z Drawna wyróżniony przez Ministra

Wpisanie żołnierza i jego zasług do „Księgi Honorowej Ministra Obrony Narodowej” jest jedną z najwyższych i najbardziej cenionych form uznania w wojsku. Uroczystość z tym związana odbywa się z udziałem Ministra Obrony Narodowej oraz kierowniczej kadry Wojska Polskiego.
Pierwsze wpisy zostały dokonane w 2000 r.  W połączeniu z tegoroczną 20-ką do „Księgi Honorowej Ministra Obrony Narodowej” trafiło już 215 osób. Czytaj dalej »

Zdjęcia z Czadu

Misja w Czadzie trwa. Zestaw zdjęć wraz z pozdrowieniami przesyła z Czadu drawieński saper mł. chor. sztab. Jacek Lasecki.

W rocznicę Powstania Warszawskiego moje zdanie wyrażam

Dwa uściski. (Podać rękę oprawcy, czy nie?)

PDF
Uścisk pierwszy

Oflag VII A w Murnau

Scena przedstawiona na zdjęciu zapewne została utrwalona przypadkowo. Reporter czekał by uwiecznić moment „przywitania” przez niemieckiego komendanta obozu, przybyłych do Oflagu VII A w Murnau, wziętych do niewoli polskich oficerów. Na tym zdjęciu generalicja polska stoi nieco przed szykiem pozostałych jeńców. Najbardziej wysunięty do przodu, to dowódca pobitej pod Tomaszowem Lubelskim Armii Lublin, gen. dyw. Tadeusz Piskor. (Został tzw. najstarszym obozu). Przed nim znajduje się niemiecki oficer w mundurze generała Wehrmachtu, jest to najprawdopodobniej komendant obozu gen. mjr Schemmel. Możliwe, że był inwalidą wojennym, który z racji wieku lub stanu zdrowia otrzymał to stanowisko. Nic o nim nie wiadomo, można się jedynie domyślać, że był weteranem pierwszej wojny światowej, i że w działaniach wojennych 1939 r. nie brał udziału. Pewnie odebrał meldunek gen. Piskora i tradycyjnie, jak bywa w takich sytuacjach, zgodnie z wojskową tradycją wyciągnął w kierunku polskiego generała prawicę. Ręka niemieckiego generała zawisła w powietrzu, generał Piskor stał niewzruszenie na baczność, nie odwzajemnił uścisku. Ten moment uchwyciło zdjęcie. Czytaj dalej »

Macewa z bruku

Gotowa macewa z brukuStowarzyszenie Saperów Polskich Koło Nr. 21 za moim pośrednictwem zwróciło się do Burmistrza Drawna p. Ireneusza Rzeźniewskiego o specjalne upamiętnienie dawnej miejscowej społeczności żydowskiej. Zaproponowałem, by w tym celu wykonać z posiadanych, a przerobionych przez Niemców na bruk elementów, macew, jedną symboliczną macewę, której wstępny szkic Panu Burmistrzowi przedstawiłem. Czytaj dalej »

Barnimie na szlaku wielkiej historii

Nie tak dawno w luźnej rozmowie z zacnym mieszkańcem Barnimia mój rozmówca stwierdził; „no wie pan w naszym kościele był król Szwecji Karol X Gustaw i gorliwie się modlił, może warto to wydarzenie upamiętnić jakąś tablicą?”
„A Czarniecki?”- spytałem.
„Ależ, to był zbrodniarz palił, niszczył okolicę! Nie wie pan o tym?”
Popatrzyłem na uśmiechniętą dobrotliwą twarz wypowiadającego te słowa i do tej pory zastanawiam się czy to swoisty proniemiecki sposób ukazywania historii, czy zwykły kosmopolityzm powodują, że ludzie, którzy powinni dbać i przekazywać narodowe tradycje uprawiają swoistą dywersję w polskich mózgach. Czytaj dalej »

Rocznicowa konferencja

Pomnik z krzyżem w centrum ChoszcznaPomysł bardzo dobry, spotkanie udane, czasu mało. Tak skrótowo można scharakteryzować zorganizowaną 1 czerwca 2009 r. w Choszcznie konferencję z okazji 70-tej rocznicy wybuchu II wojny światowej. Została ona poświęcona losom polskich i francuskich jeńców wojennych w oflagach na Pomorzu w latach 1939-1945, stąd i jej nazwa „ Za drutami”. Czytaj dalej »

Czy w Stargardzie Szczec. sprofanowano włoski pomnik?

Koło Nr 21 Stowarzyszenia Saperów Polskich w Drawnie stara się otaczać troską miejsca ludzkiego męczeństwa. Przypadek sprawił, że w poszukiwaniu śladów saperskiej martyrologii odwiedziliśmy cmentarz wojenny przy ul. Reymonta w Stargardzie Szczecińskim.

Cmentarz jest schludny, poprawione mogiły polskich żołnierzy, dobry stan trzech pomników upamiętniających żołnierzy armii carskiej (jeden ku pamięci chrześcijan, drugi muzułmanów a trzeci Żydów ) i francuskich jeńców z II wojny światowej (wykonany przez rząd Vichy), starannie utrzymana zieleń, czynią na nim atmosferę sprzyjającą zadumie nad historią i człowieczym losem. Pomnik poległym WłłochomNiestety tę atmosferę burzy stan jednego pomnika, i to (jakby niektórzy sądzili) nie odnoszącego się do Armii Czerwonej. Tu bowiem też widać znaczną poprawę, tylko wciąż zastanawia co stało się z mosiężnymi elementami z dawnego symbolicznego cmentarzyka przy stargardzkiej cerkiewce? Owym pomnikiem który niepokoi, jest ten ku czci 26 żołnierzy armii włoskiej, którzy jako jeńcy Stalagu II D na zawsze pozostali w stargardzkiej ziemi. Dewastację tej pamiątki ludzkiej martyrologii trudno jest od razu zauważyć, ale ten kto widział ów pomnik w chwili odsłonięcia i tuż po 2000 r. zauważy to od razu. Otóż, aż przykro patrzeć jak wykonany staraniem włoskich rodzin, kapelana i jeńców pomnik ulega stopniowej dewastacji. Jest to kolejny przykład obalający mit o polskiej wrażliwości i szacunku Polaków dla pamięci o zmarłych. Zastanawia tylko jak nazwać ten wstyd, profanacją czy wandalizmem? Czytaj dalej »

Żydzi z Drawna (Neuwedell)

Macewa z brukuNadal trwa moda na upamiętnienie miejsc wiecznego spoczynku dawnych niemieckich mieszkańców ziem odzyskanych. Cieszy, że takie próby są podejmowane i to z czynnym współudziałem przedstawicieli strony niemieckiej. Jest to swoisty wyrzut sumienia za barbarzyńskie niszczenie niemieckich cmentarzy w latach siedemdziesiątych minionego wieku. Trudno jest oczywiście naprawić błędy przeszłości, tym bardziej, jeśli mają one znamiona idiotyzmu i głupoty… Natomiast w całym tym procesie [oprócz pojedynczych przypadków] nie pamięta się o tych, którym cmentarze i świątynie zniszczono jeszcze przed wojną i to nie polskimi rękami. Wyjątek stanowi Barlinek, gdzie (chyba niezbyt trafnie) na chrześcijańskim cmentarzu, ku pamięci postawiono żydowską macewę. Natomiast teren pożydowskiego cmentarza przedstawia okropny widok – brud i nieład. A ponoć spoczywają tam rodzice dumy Barlinka arcymistrza szachowego i wielokrotnego mistrza świata w tej dziedzinie Emanuela Laskera? Mijające kolejne rocznice słynnej „Nocy Kryształowej” nadal otacza medialna cisza. Lokalne władze i media miejscowości, gdzie te tragiczne wydarzenia miały miejsce, zapominają, bądź nie przywiązują wagi do tej daty. Natomiast na dawnym cmentarzu w Choszcznie znajdującym się na Żydowskiej Górze, czyli na (nazwanej tak przez nazistów) Miejskiej Górze planuje się urządzić część ścieżki rekreacyjnej. Czemu na tej górze, wzorem cmentarza komunalnego, nie wystawi się pamiątkowego obelisku ku pamięci dawnych żydowskich mieszkańców? Czyżby byli nadal gorsi od pogrzebanych Niemców z „komunalnego”? Czytaj dalej »

Saperski wiersz na Wielkanoc 2009 roku

Polska pocztówka sprzed 1939 r.W czasie ćwiczeń o wiosennej porze
Saperzy most przez rzekę zbudowali
Wartownika postawili w służbowym ubiorze
Zmartwychwstania Pańskiego oczekiwali

Gdy świtu jutrzenka po nocy nastała
Żołnierz czujnie posterunek obchodził
Wtem, postać Pasterza na moście zajaśniała
To Jezus Chrystus po nim przechodził Czytaj dalej »