O ogromnym pechu mógł mówić w sobotę 34-letni mężczyzna, któremu niedość, że spalił się samochód to jeszcze policjanci wyczuli, że jechał pijany. Miał w organizmie prawie 1, 3 promila alkoholu. Grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności.
W sobotę wieczorem dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Choszcznie otrzymał informacje o pożarze samochodu w Choszcznie przy ul. Dąbrowszczaków. Przybyli na miejsce policjanci potwierdzili fakt zgłoszenia. Całkowitemu spaleniu uległ samochód Fiat Cinquecento. Kierujący pojazdem 34-letni mężczyzna oświadczył, iż podczas jazdy poczuł dym. Po zatrzymaniu próbował gaśnicą ugasić ogień z wynikiem negatywnym. Podczas rozmowy funkcjonariusze wyczuli woń alkoholu. Badanie wykazało, że Krzysztof R. prowadził pojazd w stanie nietrzeźwości. Miał w wydychanym powietrzu ponad 1, 3 promila alkoholu.
Teraz grozi mu kara do 2 lat pozbawieni wolności.
podkom. Artur Świerbiołek



to nie pech a wielkie szczęście , gdyby nie zapalił mu się ten samochód mógłby kogoś zabić po drodze .
Oceń tę wypowiedź »
5
2
Drobna uwaga do pana podkomisarza-nie dosc piszemy osobno ,a kara jaka grozi ,,bohaterowi,, artykulu to mniemam 2 lata pozbawienia wolnosci?
Oceń tę wypowiedź »
0
1
dobrze jest napisane.
do 2 lat pozbawienia wolności, czyli sędzia nie może dać więcej jak dwa, ale mniej już może, np. 6 miesięcy pozbawienia wolności. Albo dostanie tylko w zawiasach. Albo sędzia powie mu nununu i pogrozi paluszkiem, dając kierowcy do zrozumienia, że jego zachowanie było nie niewłaściwe i odeśle do domku.
Oceń tę wypowiedź »
1
0