22 czerwca 1941 r. armia niemiecka zaatakowała swego sojusznika – ZSRR.
Wojna ta stała się najbardziej krwawym i bezwzględnym starciem w dziejach ludzkości. Po globalnych klęskach setek dywizji Armii Czerwonej, zimą 1941 r. nastąpił przełom i początek działania swoistej „homeopatii historii”. Ta dziejowa kuracja przebiegła wg terapeutycznej zasady homeopatii „podobne lecz podobnym”, w konsekwencji jeden zbrodniczy system zniszczył drugi.
Wojna skończyła się całkowitą klęską i upadkiem faszyzmu. Zwycięstwo Rosjan uratowało żydowski naród od całkowitej zagłady i także potencjalnie inne narody, dla których zmodernizowano technologię zabijania. Mimo klęsk przyszykowano w Oświęcimiu „nowoczesne” komory gazowe z krematoriami. Ile milionów Słowian zamierzano w tym kombinacie mordu uśmiercić?
Nie wiadomo. Na pewno w rachubę wchodziły dziesiątki milionów istnień. Stało się inaczej. Choć zdobyty przez Rosjan i Polaków Berlin stał się symbolem podziału Europy, choć długo trzeba było jeszcze czekać na całkowitą wolność, i mimo, że nadal liczne dawniej „zniewolone umysły” wymagają wyleczenia, to warto dziś wspomnieć o wydarzeniu z 1941 r. także w kontekście tego, co by się stało, gdyby hitleryzm zwyciężył? Prezentowane zdjęcia odnoszą się do pierwszych dni i miesięcy tamtej wojny. Nie były publikowane. Przypadek zrządził, że znalazły się w małym zarzuconym gdzieś na strychu pudełeczku, które po latach otworzyli państwo Violetta i Piotr Ochocińscy.
Zdjęcia są o tyle ciekawe, że pokazują inne oblicze (od dotychczas znanego) wziętych do niewoli żołnierzy Armii Czerwonej. Są czyści, jakby nieprzemęczeni i spokojni. Widać na nich radość z przybycia Niemców oraz elementy symboliki narodowe Estonii.


Bałtowie w SS
„Krzycz, wesel się narodzie, nadeszła twoja pora. Jeden bandyta nas przed drugim uratował”- wierszyk, który krążył wówczas wśród Estończyków, doskonale odzwierciedla sytuację, w jakiej znalazły się kraje bałtyckie. Masowe deportacje z 1941 stworzyły taką atmosferę paniki, że oddziały Wehrmachtu wielu Bałtów witało niczym wyzwolicieli. Wybuchły antysowieckie powstania – Niemcy wkraczali do wolnych już Kowna, Tartu czy Tallina.
Lokalni politycy mieli nadzieję, że w zamian za ścisły sojusz w wojnie z bolszewizmem Berlin pozwoli przywrócić narodowe państwa. Rzeczywiście, jeszcze latem 1940 Hitler wspominał o utworzeniu podległego III Rzeszy związku państw bałtyckich. Ale potem zapadła decyzja o germanizacji regionu. Z Litwy, Łotwy, Estonii i Białorusi utworzono terytorium okupowane Ostland.
Wybierali mniejsze zło
Wraz z rosnącymi stratami wojennymi Niemcy coraz częściej rezerw ludzkich szukali na terenach okupowanych. W sierpniu 1942 hitlerowskie dowództwo zatwierdziło plan utworzenia złożonej z Estończyków jednostki wojskowej Waffen SS – Legionu Estońskiego. Część żołnierzy zgłosiła się na ochotnika, jednak zdecydowana większość trafiła
z przymusowego poboru (Niemcy złamali międzynarodowe prawo). Nastawienie Estończyków zmieniło się z początkiem 1944, kiedy Armia Czerwona ruszyła z ofensywą i Estonii groziło widmo powrotu sowieckiej władzy. Powstała 15-tysięczna 20. Dywizja Waffen SS Estońska (jej trzon stanowili żołnierze wspomnianego wcześniej Legionu Estońskiego). Kiedy Niemcy wycofali się, estońskim sojusznikom dano możliwość odejścia ze służby. Większość tak zrobiła, przechodząc do partyzantki. Inni wycofali się z Niemcami. Część z nich przedarła się na front zachodni i poddała Amerykanom. 20. Dywizja, otoczona przez Sowietów, skapitulowała dopiero 8 maja 1945.
Legion Łotewski składał się z 15. i 19. Dywizji Waffen SS. Powstał w lutym 1943. Żeby znaleźć do niego ludzi Niemcy przeprowadzili na Łotwie aż pięć kampanii mobilizacyjnych. W sumie przez różne formacje walczące po niemieckiej stronie przetoczyło się w czasie wojny ok. 150 tys. Łotyszy. Co trzeci z nich zginął, 20 tys. przerzucono w 1945 roku na Pomorze i ci się uratowali, poddając się później aliantom, natomiast 80 tysięcy znalazło się w Kurlandii, gdzie razem z Niemcami bronili się do 7 maja 1945 roku.
Na Litwie, mimo podejmowanych przez Niemców prób (1943) Legionu SS nie udało się nigdy sformować.
Liczyli na powtórkę z historii
Dlaczego Estończycy i Łotysze zdecydowali się walczyć w niemieckich mundurach, pod dowództwem hitlerowców? Z pewnością nie w imię nazistowskiej ideologii, ani imperialnych ambicji Hitlera – jak próbuje dziś przekonywać Rosja. Estońscy politycy łudzili się, że dojdzie do powtórki z 1919 – Armia Czerwona zostanie zatrzymana na linii Narwy, jej główne siły ominą Estonię, maszerując na Zachód, w tym czasie zaś alianci zachodni będą interweniowali na rzecz Estonii. Większość legionistów sympatyzowała z Zachodem i miała nadzieję, że pomoże im odzyskać niepodległość.
Dowódca 15. Dywizji Waffen SS oberführer Adolf Ax tak pisał o swoich łotewskich podkomendnych: „Zmuszeni do wyboru między Niemcami a Rosją, wybrali Niemcy, bo wolą cywilizację zachodnią. Władza Niemiec jest dla nich mniejszym złem z dwojga. Ogromny wpływ na taką postawę wywarła na nich sowiecka okupacja. Uważają walkę z Rosją za narodowy obowiązek.”
Największą grupę narodowościową w niemieckich siłach zbrojnych stanowili Rosjanie .
Na terenach polskich było kilka prób tworzenia kolaboracyjnych formacji wojskowych z udziałem ludności polskiej. Wszystkie zakończyły się fiaskiem.
/// w materiale wykorzystano wyjątki z opracowań, w tym głównie Grzegorza Kuczyńskiego///
Oceń tę wypowiedź »
7
1
cytat///Zwycięstwo Rosjan uratowało żydowski naród od całkowitej zagłady///.
Jednak nie zapominajmy o pogromach Żydów w Rosji Sowieckiej w latach 20-tych , mordowaniu ich przez NKWD w czasie „pierwszego wejścia” Czerwonej Armii na tereny wschodnie Polski w 1939r i:
w latach 1939-1941( do ataku Niemiec na dotychczasowego sojusznika) prawie 300 tys. polskich Żydów zostało deportowanych z ziem polskich okupowanych przez Sowietów, w głąb Związku Radzieckiego. Niektórzy z nich, zwłaszcza polscy komuniści (np. Jakub Berman), przenieśli się dobrowolnie. Jednakże większość została siłą osadzono w gułagach. Ok. 6 tyś. Żydów udało się opuścić ZSRR w 1942, będąc częścią armii generała Władysława Andersa. Pośród nich był m.in. późniejszy premier Izraela, Menachem Begin. W czasie gdy 2 Korpus Polski przebywał w Brytyjskim Mandacie Palestyna, większość żydowskich żołnierzy zdezerterowała z Polskiej Armii Andersa. I zasiliło „ Irgun”, żydowską organizację paramilitarną przygotowującą powstanie państwa Izrael .
Oceń tę wypowiedź »
6
1
Kolego Mozets przegiąłeś tym drugim komentarzem. Wszystkie wspomnienia Polaków z Kresów odnoszące się do zachowań ludności po wkroczeniu Armii Czerwonej jednoznacznie wymieniają Żydów jako nację kolaborującą z agresorem.Miejscowi Żydzi zasilili aparat partyjny ,administracji ,milicji i NKWD.Mieli wgląd w listy wyznaczonych do deportacji Polaków,co świadczy ,ze w tworzeniu tych list czynnie uczestniczyli.Można jednoznacznie powiedzieć,że kresowi Żydzi jako naród zdradzili Rzeczpospolitą Jednak było wśród nich wielu ludzi wyjątkowych np jak Ci co nie poszli za Beginem i pozostali w II Korpusie by bić Niemców.I nie oszukujmy się, nawet ze względu na beginowców nie mieli w tym korpusie słodkiego życia. Anders początkowo ścigał żydowskich dezerterów ,po pewnym czasie dał sobie spokój i zabronił ich wyłapywania stwierdzając,że „jesteśmy armią ochotnicza”.Co ciekawe ktoś w powojennym Londynie chciał nawet awansować kpr. Begina na stopień generała brygady WP. Na szczęście w porę znalazł się obok ktoś światły.Wracając do Żydów na Kresach. Czerwoni ( często też Żydzi) zabrali się i za nich deportowano głównie tzw element wrogi ideologiczne tj przemysłowców i reprezentujących wolne zawody inteligencję i tu jest kuriozum historii ,deportacje te uratowały ich od Holokaustu.Okrutną prawdą historii jest to,że najwięcej bo dziesiątki tysięcy polskich Żydów ocaliły radzieckie deportacje a nie polscy sprawiedliwi. Postawa Żydów wobec Polaków na Kresach jest jedną z przyczyn pojedynczych aktów zemsty i obojętności społeczeństwa podczas Zagłady min było to przyczyną tragedii w Jedwabnem.
Oceń tę wypowiedź »
1
1
Jakiekolwiek formy wybielania, usprawiedliwiania i gloryfikowania formacji SS to według mnie skurwysyństwo. Łotysze spalili w Podgajach polskich żołnierzy i wystarczy gadki na ich temat.Trybunał w Norymberdze uznał SS za organizację zbrodniczą.Podgaje to dowód że Tyrbunał nie mylił sie także w stosunku do Łotyszy. Tam gdzie mordowano Żydów często byli Bałtowie patrz,likwidacja getta w Warszawie zbrodnia w Lipawie itp.
Oceń tę wypowiedź »
0
1
Z zasady staram się nie zajmować głosu w komentarzach typu „ad personam” – z reguły zawsze prowadzi to do zwykłej erystyki, semantycznych rozważań i różnych nieprzemyślanych często do końca figur retorycznych. Rzecz jasna – omawianie takiego problemu (j/w )jest ogromnie ryzykowne bez posługiwania się pokaźną bibliografią naukową czy publicystyczną. Od razu powiem – że nie różnię się specjalnie w ocenach od Pana Andrzeja Grzegorza co do roli mniejszości narodowej (żydowskiej) np. na Wołyniu i Podolu , Haliczan w tragicznych wydarzeniach z lat ostatniej wojny.
Ponieważ z oczywistych powodów nie mogłem przedstawić swoich poglądów na ten temat na tak ograniczonej powierzchni edycyjnej jak komentarz – zostałem najprawdopodobniej źle zrozumiany. Z reguły na takich forach komentatorzy nie zajmują się dochodzeniem do wspólnych wniosków – a chęcią „dokładania sobie” ile wlezie. Czego jestem zdecydowanym przeciwnikiem.
To właśnie jest „eristicos” – czyli kłótliwość ( z greckiego). Zupełnie zbędna.
Dlatego by zakończyć ten wywód podam tylko link do poruszonego wyżej zagadnienia w ocenie Profesora Pogonowskiego.
http://www.pogonowski.com/?p=123
JEDWABNE
Polityka przeproszeń i skruchy – oszczerstwa zapłatą za bohaterstwo.
http://www.pogonowski.com
Oceń tę wypowiedź »
4
0
Końcowy wniosek mego adwersarza przeraża.Czyli udział w likwidacji gett , w pogromach i egzekucjach wielu tysięcy Żydów oraz w pospolitych mordach w tym spalenie Polaków w stodole – to bohaterstwo ? Dobrze zrozumiałem?
Oceń tę wypowiedź »
0
0
Ogladajac te zdjecia Niemców pomyslałem sobie – fajne zdjecia, kazdy moze wybrać sobie kata.
Oceń tę wypowiedź »
0
0