Choszczno pamięta o Ofiarach Zbrodni Katyńskiej

Zespół Szkół Nr 1 w Choszcznie znalazł się wśród uczestników ogólnopolskiej akcji „Katyń…ocalić od zapomnienia” zorganizowanej przez stowarzyszenie Parafiada z okazji 70 rocznicy Zbrodni Katyńskiej. Celem Programu jest uczczenie pamięci ofiar Zbrodni Katyńskiej, a zarazem przywrócenie ich sylwetek zbiorowej pamięci narodu poprzez posadzenie 21.473 Dębów Pamięci. Każdy Dąb upamiętnia konkretną osobę, która zginęła w Katyniu, Twerze lub Charkowie. W akcji uczestniczy już blisko 2.000 instytucji z Polski i spoza jej granic. Akcji tej patronuje Prezydent RP Lech Kaczyński. 18 grudnia 2009r. w Zespole Szkół Nr 1 zaproszeni goście, dyrekcja oraz uczniowie wspólnie posadzili 2 Dęby poświęcone porucznikom: Antoniemu Wołągiewiczowi i Fabianowi Wołągiewiczowi. W uroczystości wzięła udział także jedyna żyjąca osoba z rodziny Wołągiewiczów, synowa Fabiana – Pani Maria Danuta Wołągiewicz. Koordynatorkami szkolnej akcji były nauczycielki historii: Anna Pol i Marlena Panek – Jerzykowska.

Michał Modliński

Antoni Józef Wołągiewicz – urodzony 22 marca 1898 roku w Zyzanach na Litwie, syn Adama i Franciszki Karolewiczów. Uczestniczył w wojnie w 1939 roku i wraz z Wojskowym Instytutem Geografów opuścił Warszawę, przenosząc się do Lwowa. Tam prawdopodobnie dostał się do niewoli rosyjskiej. Jego nazwisko znajduje się na liście jeńców wojennych, którcyh NKWD ZSRR przekazało do NKWD w Smoleńsku, o czym świadczy pismo nr 052/1 z 21 kwietnia 1940 roku pozycja 63, teczka personalna nr 4336. Dnia 29 kwietnia 1940 roku transportem z XVIII został wywieziony do obozu w Kozielsku do Lasu Katyńskiego i tam zamordowany. Ekshumowany z „Dołu Śmierci” do mogiły bratniej, prawdopodobnie szóstej, zidentyfikowany pod numerem 3813.

Fabian Stanisław Wołągiewicz – urodzony 21 stycznia 1908 roku w Zyzanach na Litwie, syn Adama i Franciszki Karolewiczów. O jego pobycie w niewoli dowiedziała się żona z listu zwolnionego do domu szeregowca Donata Kiźły, który 18 października 1939 roku informował, że po rozbrojeniu i wzięciu do niewoli, odbyli półtoratygodniową podróż transportem kolejowym w kierunku Moskwy, a potem około 500 kilometrów w kierunku Uralu. W okolicach Arzamas na południe od Gorki nastąpiło rozdzielenie szeregowców i oficerów, tam po raz ostatni Kiźło widział podporucznika Wołągiewicza. Wkrótce nadszedł od niego jedyny list z Kozielska, datowany 29 grudnia 1939 roku, w którym donosił, że w obozie znajduje się też jego brat Antoni. Nazwisko podporucznika Fabiana Wołągiewicza figuruje na liście jeńców wojennych, których NKWD ZSRR przekazało do dyspozycji NKWD w Smoleńsku – pismo nr 054/3 z 5 maja 1940 roku, pozycja 6, teczka personalna nr 104. Wywieziony został z Kozielska transportem XIX z 10 maja 1940 roku do Lasu Katyńskiego i tam zamordowany.

Żona Fabiana Wołągiewicza – Maria z Kozarynów oraz dwaj synowie Ryszard i Jarosław zostali wywiezieni z Postaw do Komi. W 1946 roku wrócili do Polski. Imię Ryszarda Wołągiewicza nosi Muzeum Ziemi Choszczeńskiej w Krzęcinie koło Choszczna a Oddział Polskiego Towarzystwa Archeologicznego w Szczecinie corocznie przyznaje nagrodę jego imienia. Ryszard zmarł w Szczecinie a Jarosław w Choszcznie.
Decyzją Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego z 2007 roku wszyscy jeńcy zostali awansowani na wyższy stopień.

MM

REKLAMA

Komentarze (13)


  • swinska grypa

    powiem tak: w d..pie mam parafiade, ale o katyniu i mordach na AK przez komuchow (BCh, AL czy NKWD) zawsze bede pamietal! Wku…a mnie KK ze sie wcina w polityke! to sa sprawy narodowe a nie kosciola ! My Pamietamy ! AK-owcy, oficerowie przedwojenni, patrioci – MY PAMIETAMY!!!!!!!! jestesmy Polakami i nie zapomnimy ! a wpier..anie tego w bande czarnych dorobkiewiczow przynosi odwrotny skutek!!!!!!!!!!!!

              Oceń tę wypowiedź » Dobre 4 Słabe 0

  • napewno się przyjmią w skutej mrozem ziemi
    ale tacy ogrodnicy je sadzili ,że stać będą po wieki wieków

              Oceń tę wypowiedź » Dobre 1 Słabe 0

  • a na zdjęciu nr 24 to kto to :O facet w garniaku i makijażu rotfl :D

              Oceń tę wypowiedź » Dobre 3 Słabe 0

  • pozytyw:)

              Oceń tę wypowiedź » Dobre 0 Słabe 1

  • Nie ma to jak wkopać drzewko przy dziesięciostopniowym mrozie, na pewno drzewko się przyjmie.;)

              Oceń tę wypowiedź » Dobre 0 Słabe 1

  • Popieram akcję odświeżania historii ,ale -10 stopni ,a oni drzewka sadzą… wszystko na pokaz …

              Oceń tę wypowiedź » Dobre 3 Słabe 1

  • -20 stopni i biednej babci kazali kopać w ziemi, ojooj.
    Patronat Lech Kaczyński ..:D

              Oceń tę wypowiedź » Dobre 0 Słabe 1

  • zwykły człek

    Coś tu poplątane.Po co przypominać coś o czym w Polsce co chwilę się mówi. Katyń przesłonił wszystkie inne zbrodnie.Nikt nie pamięta o szeregowcach których u sowietów zamordowano lub zamęczono nie kilkanaście a dziesiątki tysięcy.Niemcy wykończyli wszystkich szeregowców WP Żydów.Polska to dziwny kraj nawet ofiary za Ojczyznę sortuje się na te lepsze i gorsze.Wymiar uroczystości wielki ale ja mam jedno małe pytanie :jak nazywał się polski żołnierz którego w Choszcznie Niemcy powiesili nad jeziorem????…A teraz będzie cisza.Smutno mi.

              Oceń tę wypowiedź » Dobre 1 Słabe 0

  • Zbigniew KORNELL

    DLACZEGO NIENAWIDZICIE POLAKÓW ? Do Komendy Powiatowej Policji w Nowym Dworze Mazowieckim. Od roku 1994, tj. od czasu przymusowego eksmitowania Rodziny Katyńskiej /od roku 1989 wolno pisać z dużej litery/ do baraku przy ulicy Wojska Polskiego nr 4 w Nowym Dworze Mazowieckim, nigdy ten barak nie był udekorowany polskimi flagami
    narodowymi w święta państwowe: 2 maja, Święto Polskich Barw Narodowych – Dzień Flagi, 3 maja, rocznica uchwalenia Konstytucji 3 maja /1791 r./, 11 listopada, Narodowe Święto Niepodległości Polski. Tak jest i w tym roku. Dla- tego składam doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Burmistrza Miasta Nowego Dworu Mazowieckiego, który z przyczyn politycznych degraduje społecznie i represjonuje Rodzinę Katyńską, którą jest Zbigniew KORNELL. Bardziej drastyczne i podlejsze formy represji politycznych spadły na tą Rodzinę Katyńską w roku 1994. Wtedy to władze miasta Nowego Dworu Mazowieckiego oskarżyły, dwa lata przed śmiercią, Wdowę z Rodziny Katyńskiej, Irenę KORNELL, o umyślną dewastację baraku, do którego dopiero co została brutalnie eksmitowana, po przebytym niedawno paraliżu związanym z wylewem krwi do mózgu. W tym samym roku zaczyna się publiczne ośmieszanie i opluwa – nie polskiej Rodziny Katyńskiej, przez władze miasta, na łamach prasy brukowej. W tygodniku „NIE” Jerzego Urbana z 25 sierpnia 1994 r., tego który podżegał do zabójstwa księdza Jerzego Popiełuszki i w dzienniku „Express Wieczorny” z 16 sierpnia 1994 r. Express napisał m.in., że Rodzina Katyńska żebrze o żywność i chodzi po śmietnikach. Takie informacje przekazali gazecie anonimowi urzędnicy- plotkarze z Urzędu Miasta w Nowym Dworze Mazowieckim, którzy nie chcieli podać swoich nazwisk, którym zabrakło odwagi i merytorycznych argumentów do danej sprawy, o poglądach politycznych wywodzących się z przynależności do byłej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Najlepiej obrazuje te czasy w wie- lkim skrócie informacja Federacji Rodzin Katyńskich zamieszczona na stronie internetowej: „…rodziny ofiar – rodziny katyńskie – były na różny sposób szykanowane przez komunistyczne władze PRL. Wdowy pozbawiano środków do życia, wyrzucając je z pracy, dzieciom uniemożliwiano podjęcie studiów, synów wcielano do karnych jednostek wojskowych i kierowano do pracy w kopalniach.” Jest rok 2009. Represje polityczne Rodziny Katyńskiej, mające już zna- miona nienawiści, nadal trwają z jeszcze większą mocą w postaci politycznych procesów sądowych i wyroków więzienia, pomimo upadku komunizmu, odzy- skania niepodległości przez Polskę dwadzieścia lat temu i oficjalnego pisma po- chwalnego wręczonego uroczyście przez marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Zbigniewowi KORNELL: „Z okazji ustanowienia przez Sejm Rzeczypo- spolitej Polskiej 13 kwietnia Dniem Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej, proszę przyjąć moje serdeczne podziękowania za wieloletnią walkę o prawdę katyńską oraz umacnianie pamięci o zbrodni katyńskiej i jej Ofiarach. Z wyrazami szacu- nku Bronisław Komorowski” Na wszystkich przykładach tu zamieszczonych wyraźnie widać, dlaczego od kilkunastu lat władze nowodworskie upodobały sobie właśnie rocznicę zbrodni katyńskiej, do mobilizowania wszystkich sił i środków na ten dzień do odprawia- nia modłów w kościołach i pompatycznych przemówień tamże. Wszystko na po- kaz. Rzeczywiście na pokaz. W tegorocznych uroczystościach patriotycznych z okazji 70 rocznicy wybuchu II wojny światowej w Polsce, które odbyły się w miejscowym kościele, nie było nikogo z władz miasta Nowego Dworu Maz.. Nie było nawet żadnego przedstawiciela tych władz. W roku 2010 w kwietniu przypadać będzie 70 rocznica zbrodni katyńskiej. Zobaczymy co komunistyczne władze Nowego Dworu Mazowieckiego przygotują na te obchody – w geście rozpaczy. Zbigniew KORNELL

              Oceń tę wypowiedź » Dobre 2 Słabe 1

  • Zbigniew KORNELL

    70. ROCZNICA ZBRODNI KATYŃSKIEJ WOJEWODA MAZOWIECKI, BW.II.0719/9/10, Warszawa, 29 stycznia 2010 r. Pan Zbigniew KORNELL . Szanowny Panie. Proszę przyjąć wyrazy najwyższego uznania dla postawy życiowej Pańskiej matki, śp. Ireny KORNELL. Dzieje jej życia są symbolem losu Polek – żon i matek ofiar Charkowa, Katynia, Miednoje. Codziennym doświadczeniem Pańskiej matki były ból po stracie najbliższej osoby, zmaganie ze świadomością bestialskiego mordu i beznadziejna walka z kłamstwem katyńskim. Sprostanie tym wyzwaniom stanowiło akt bohaterstwa. Natomiast za przejaw heroizmu śp. Ireny KORNELL należy uznać wierność wartościom II Rzeczypospolitej wbrew trudnej sytuacji materialnej i szykanom ze strony władz komunistycznych, zwłaszcza tak drastycznym jak eksmisja do baraku, zamieszkiwanego przez środowiska patologiczne. Chylę czoła także wobec cierpień, które były udziałem Pańskiej matki po 1989 roku. Jej niezawiniona, postępująca degradacja społeczna i upokorzenie zasługują na najwyższy szacunek. Życzę Panu pomyślności w staraniach o uhonorowanie pamięci matki i jej pośmiertne zadośćuczynienie. Z wyrazami szacunku. WOJEWODA MAZOWIECKI

              Oceń tę wypowiedź » Dobre 1 Słabe 0

  • „Marsz Intelektualistów”
    /Jacek Kaczmarski/

    Utwór dedykowany wszystkim tym, którzy swoją postawą przyczynili się do umacniania reżimu komunistycznego w Polsce, ze szczególnym uwzględnieniem Daniela Passenta, Jerzego Urbana i Mieczysława F. Rakowskiego

    Jestem postacią na wskroś tragiczną
    Najtrudniejszegom dokonał wyboru:
    Między obozem dla nieprawomyślnych
    A honorami i łaską dworu.

    Obeznanemu w snach filozofów
    Trudno jest mówić gwarą kaprali
    I nosić mundur, ale po trochu
    Co tylko można – trzeba ocalić!

    Inni odeszli. Łatwa decyzja
    Zwłaszcza, że nikt ich o nią nie pytał,
    Lecz trudno – tego wymaga Ojczyzna,
    Rzecz niepodzielna i jednolita.

    Ja wiem, ja także z wami marzyłem
    Dałem się ponieść mglistym mirażom
    Lecz tylko siłą zwalczymy siłę
    I zadepczemy groby, gdy każą!

    Niech nikt mi kartą praw nie wywija,
    Gdy chcę mam prawo piętnować Żyda!
    Żołnierz jest po to, żeby zabijać,
    Nawet gdy rozkaz sam sobie wyda.

    Nie będzie pisał oszczerczych bredni
    Drań, co Helsinki bierze za Jałtę
    Bój o pryncypia – mój chleb powszedni,
    Bez wahań zmienię pióro na pałkę!

    Niech nikt krwią cudzą rąk mi nie kala,
    Dzieje nie takie znają ofiary!
    Niech wie, kto chciał już pomniki zwalać -
    Winny nie ujdzie w tym kraju kary!

    I wypiszemy wszystkim na skórze
    Prawa człowieka i obywatela!
    Prawo do pracy! Miejsce – przy murze!
    I syna twarz w plutonie, co strzela!

    A kiedy wszystko do ładu wróci
    W szafach należne miejsce mundurom,
    Snów filozofów młodzież się uczy
    A ręka zmienia pałkę na pióro…

              Oceń tę wypowiedź » Dobre 0 Słabe 0

  • Perfidni sanacyjni oficerowie z Katynia
    Pamięć historyczna jest prostytuowana przez samych „niby polaków ” – celowo z małej litery. Według niektórych z nich lepsza byłaby wersja Katynia w rodzaju :
    „pewnego dnia oficerowie polscy pozostający w niewoli (???- areszcie, internowaniu,???) sowieckiej, z nudów i z sanacyjnej rozwiązłości – spili się do tego stopnia , że sami się wystrzelali. Na koniec ( bo byli perfidni – jak to sanacyjni Panowie i Lachy) – sami się zakopali i nawet posadzili na sobie las.” Ten sarkazm i ironia to płacz mędrca – a nie rozśmieszające opowiastki. Bo wcale nie jest mi do śmiechu.

              Oceń tę wypowiedź » Dobre 1 Słabe 0

  • HITLEROWSKI SĄD REJONOWY W NOWYM DWORZE MAZOWIECKIM

              Oceń tę wypowiedź » Dobre 0 Słabe 0

Skomentuj