Koło Nr 21 Stowarzyszenia Saperów Polskich w Drawnie stara się otaczać troską miejsca ludzkiego męczeństwa. Przypadek sprawił, że w poszukiwaniu śladów saperskiej martyrologii odwiedziliśmy cmentarz wojenny przy ul. Reymonta w Stargardzie Szczecińskim.
Cmentarz jest schludny, poprawione mogiły polskich żołnierzy, dobry stan trzech pomników upamiętniających żołnierzy armii carskiej (jeden ku pamięci chrześcijan, drugi muzułmanów a trzeci Żydów ) i francuskich jeńców z II wojny światowej (wykonany przez rząd Vichy), starannie utrzymana zieleń, czynią na nim atmosferę sprzyjającą zadumie nad historią i człowieczym losem.
Niestety tę atmosferę burzy stan jednego pomnika, i to (jakby niektórzy sądzili) nie odnoszącego się do Armii Czerwonej. Tu bowiem też widać znaczną poprawę, tylko wciąż zastanawia co stało się z mosiężnymi elementami z dawnego symbolicznego cmentarzyka przy stargardzkiej cerkiewce? Owym pomnikiem który niepokoi, jest ten ku czci 26 żołnierzy armii włoskiej, którzy jako jeńcy Stalagu II D na zawsze pozostali w stargardzkiej ziemi. Dewastację tej pamiątki ludzkiej martyrologii trudno jest od razu zauważyć, ale ten kto widział ów pomnik w chwili odsłonięcia i tuż po 2000 r. zauważy to od razu. Otóż, aż przykro patrzeć jak wykonany staraniem włoskich rodzin, kapelana i jeńców pomnik ulega stopniowej dewastacji. Jest to kolejny przykład obalający mit o polskiej wrażliwości i szacunku Polaków dla pamięci o zmarłych. Zastanawia tylko jak nazwać ten wstyd, profanacją czy wandalizmem?
Stalag II D Stargard Pom. Rys historyczny obozu
Stalag II D Stargard Pom. powstał pod koniec października 1939 r. z przekształcenia Dalagu L. Pierwszym komendantem Stalagu II D był płk. Dommerget, innym pełniącym tę funkcję był do 1943 r. mjr Henke. Początkowo przebywali w nim jeńcy polscy z Kampanii Wrześniowej którzy do czasu wybudowania baraków mieszkali pod namiotami. Pierwsze 30 baraków zaczęto stawiać od stycznia 1940 r. W Stalagu przebywało wówczas (02.01.1940 r.) polskich 1414 szeregowców i 827 cywili. Po zakończeniu prac obóz podzielono na trzy sektory, które oddzielono między sobą ogrodzeniem z drutu kolczastego. W sektorze pierwszym mieściła się komendantura, poczta, areszt, izba chorych. W drugim były baraki jenieckie, natomiast w trzecim znajdowały się pomieszczenia na kwarantannę i namioty. W tym sektorze po klęsce Francji przetrzymywano jeńców – Afrykańczyków (30.VI.1940 r. – 4599). Jeńców, „białych” Francuzów wg danych z 30 czerwca 1940 r. odnotowano 11031 z tego 6640 wysłano do pracy w grupach roboczych. Pod koniec 1940 r. w Stalagu było tylko kilku jeńców Polaków, gdyż zdecydowaną większość zmuszono do zrzeczenia się jenieckich praw i stali się robotnikami przymusowymi. W Stalagu przebywali Belgowie, Holendrzy i Anglicy lecz był to dla nich obóz przejściowy i dlatego trudno jest ustalić ich dokładne stany osobowe. Po kampanii na Bałkanach w 1941 r. przybyło do Stalagu II D około 4200 jeńców jugosłowiańskich (w 1944 r. – 2481). Zostali oni odizolowani od innych narodowości. Podczas wojny z ZSRR zaczęli przybywać jeńcy z rozbitych jednostek Armii Czerwonej. Na skutek złych warunków (głód i choroby) umierali masowo. Chowano ich warstwami w rowach tuż za ogrodzeniem obozu (wspomina się także pole pod m. Lipnik koło Stargardu ). Ciała posypywano wapnem. Z jeńców Rosjan utworzono także tzw. bataliony budowlano-robocze (nr 102 i 122), które kierowano do najpilniejszych prac wojskowych i gospodarczych. Ze względu na głód i wycieńczenie bataliony te były dodatkowym skutecznym narzędziem eksterminacji tych jeńców. W Stalagu przebywali też Kanadyjczycy wzięci do niewoli po desancie na Dippe w 1942 r. 2 lutego 1945 zarządzono ewakuację obozu, 28 lutego 1945 r. jeńcy w kolumnach marszowych dotarli do m. Sassnitz na Rugii. Zatrudniono ich tam do budowy obiektów fortyfikacyjnych. Opuszczony teren obozu zajmowały kolejne grupy ewakuowanych na Zachód jeńców z innych obozów. Ciekawostką jest to, że pod koniec istnienia Stalagu II D zastępcą komendanta obozu był SS-man Obersturmführer Karl- Heinz Müller. Był to jedyny znany przypadek by SS-man pełnił tak wysoką funkcje w obozie jenieckim. 5 marca 1945 r. teren Stalagu II D zajęła Armia Czerwona.
Włosi w Stalagu II D
Kapitulacja Włoch która weszła w życie 8 września 1943 r. wywołała niemal natychmiastową reakcję Niemców. Od 15 września 1943 na mocy rozkazu OKW (L-218). Włochów podzielono na trzy kategorie, czyli na tych którzy pozostali wierni Niemcom, tym należało pozostawić broń i traktować z pełnym szacunkiem. Do drugiej kategorii zaliczono tych, którzy odmówili walki u boku armii niemieckiej. Ich należało rozbroić, internować i zmusić do pracy. Do trzeciej kategorii zaliczono żołnierzy którzy stawili różnoraki opór, nawiązali współpracę lub paktowali z „wrogiem lub z bandami”. Tych Włochów po ujęciu nakazano poddać „specjalnemu traktowaniu”. Po wydaniu rozkazu L-218 oddziały które odmówiły walki po stronie niemieckiej rozbrojono. Rozbrojonych Włochów kierowano do obozów jenieckich w których byli różnie traktowani. Jednych traktowano podobnie jak Rosjan czasem nawet gorzej gdyż uznawano ich za zdrajców, stąd szczególnie w obozach na terenie Polski śmiertelność wśród Włochów liczona jest w tysiącach.
Specyficzne jest to, że walcząc po stronie sojuszniczych Niemiec Włosi na froncie wschodnim zostali zdziesiątkowani ich Armata Italiana in Russia, która liczyła ponad 200 tyś żołnierzy, w wyniku radzieckiej ofensywy z grudnia 1942 r. poniosła ogromne straty – 85 tys. zabitych i zaginionych, 30 tys. zamarzniętych.
Od października 1943 r. kilka transportów z Włochami ok. 2500 jeńców, których nazywano internowanymi żołnierzami włoskimi (IMI), przybyło do Stalagu II D. Niektóre źródła podają, że stan osobowy internowanych w Stargardzie Włochów przekroczył 6400 żołnierzy. Od września 1944 r. Włochów przekazano do dyspozycji terytorialnych Urzędów Pracy i traktowani byli jako robotnicy cywilni o zaostrzonym rygorze. W październiku 1944 r. w Stalagu przebywało 283 jeńców włoskich a w styczniu 1945 – 255.Ponoć byli to oficerowie sztabowi armii włoskiej.
Wspomnienie z odsłonięcia włoskiego pomnika
W maju 1991 r. byłem już oficerem komunikacji Wojskowej Komendy Kolejowej w Stargardzie Szczecińskim (komendant mjr Aleksander Turakiewicz). W tym czasie rozwijały swoją działalność liczne nowo powstałe, bądź reaktywowane organizacje patriotyczne i kombatanckie. Szczególnie aktywne były Związek Sybiraków (prezes p. Julian Onyszkiewicz) i Towarzystwo Przyjaciół Grodna i Wilna (prezes p. Andrzej Kiewlicz) oraz Światowy Związek Żołnierzy AK. Tak się złożyło, że dzięki uprzejmości p. Juliana Onyszkiewicza miałem możliwość udzielania się w miejscowym Kole Związku Sybiraków m.in. jako przewodniczący komisji historycznej. Funkcja ta dawała mi możliwości szerszego poznania innych stowarzyszeń i ich działaczy. Może to spowodowało, że pewnego majowego dnia otrzymałem zaproszenie na polsko-włoską uroczystość. Możliwe, że miałem po prostu w imieniu Pana Prezesa reprezentować na niej nasze koło Związku Sybiraków. Chodziło o odsłonięcie pomnika upamiętniającego zmarłych Włochów jeńców wojennych z obozu Stalag II D, spoczywających na cmentarzu wojennym w Stargardzie Szczecińskim. Zapowiedziano udział gości z Włoch tj. ks. prałata Enelio Franzoni, byłego więźnia Stalagu II D p. Giovanniego Dalle Fabbriche, oraz kapelana Stalagu o. Ernesto Caroli O.F.M. oraz Zarząd Włoskiego Krajowego Stowarzyszenia Byłych Więźniów. Uroczystości te, na których nie sposób było nie być, rozpoczęły się mszą świętą 12 maja 1991 r. o godz. 12.30 w kościele pw. św. Jana. Przy ołtarzu obok księży polskich, mszę odprawiali także księża włoscy, którzy specjalnie na te okazję przyjechali do Stargardu. Mszy przewodniczył ks. biskup Błażej Marian Kruszyłowicz. Wśród licznie zgromadzonych wiernych, oprócz mieszkańców Stargardu byli zaproszeni goście w tym przedstawiciele ambasady Republiki Włoskiej a także włoscy kombatanci oraz przedstawiciele rodzin Włochów, byłych jeńców Stalagu II D. Władze miasta reprezentował ówczesny solidarnościowy Prezydent Stargardu Szczecińskiego p. Waldemar Gil.
Po mszy świętej w kościele św. Jana nastąpiło przemieszczenie się na cmentarz, gdzie odbyła się druga część uroczystości. Przy nowym pomniku zgromadziło się już mniej ludzi niż w świątyni, niemniej nie było ich tak mało. Nastąpiły okolicznościowe przemówienia, które (o ile dobrze pamiętam) rozpoczął Prezydent Stargardu p. Waldemar Gil. Następnie gospodarzami uroczystości stali się Włosi i tu ciekawostka, tłumaczem był JE ks. bp. Kruszyłowicz, który z własnej inicjatywy „ na ochotnika” podjął się tej „ funkcji”. Wspomniany kapelan Stalagu II D o. Ernesto Caroli w swojej wypowiedzi nawiązał do tekstu zamieszczonego w zaproszeniu.
Przesłanie włoskiego kapelana i jego towarzyszy
„Są takie doświadczenia w życiu każdego człowieka, o których trudno nie pamiętać, których nie powinno się zapomnieć. Oczywiście nie można zapomnieć także swoich towarzyszy, z którymi takie doświadczenia wspólnie się przeżywało, cierpiało. Dlatego właśnie, wśród tych którzy przeżyli ten obóz, zrodziła się chęć upamiętnienia tych którzy tu zginęli, tą symboliczną pamiątką. Ten pomnik, który inaugurujemy, noszący imiona młodych żołnierzy zmarłych w Stargardzie, niech będzie także wspomnieniem i modlitwą za wszystkich młodych, którzy stracili swoje życie w obozach z dala od ojczyzny i swoich bliskich. Nasz pomnik, który dzisiaj błogosławimy, dołączy do tych, które na tym cmentarzu czczą już pamięć zmarłych Polaków, Rosjan, Niemców, Francuzów i mamy nadzieję, że stanie się głosem, który przypominać będzie iż każda wojna przynosi wyłącznie cierpienie i łzy, natomiast pokój może uczynić z ludzkości jedną wielką rodzinę, pragnącą żyć w pokoju, sprawiedliwości i powszechnym dobrobycie. Jesteśmy wdzięczni narodowi polskiemu, który w trudnym czasie wojny, swoją życzliwością łagodził nasze cierpienia. Wyrazy wdzięczności kierujemy także do was, bracia Polacy, którzy dzisiaj razem z nami oddajecie cześć naszym zmarłym rodakom. Pomnik ten jest także wyrazem głębokiego uczucia ze strony rodzin i towarzyszy niewoli, których wielu poczuło potrzebę przybycia tu do Stargardu, ziemi gościnnej i braterskiej, aby wspólnie wyrazić, że te wielkie uczucie, uświęcone przez ból i ukojone wiarą w Jezusa zmartwychwstałego, nigdy nie zagaśnie. Niech Pan udzieli naszym młodym zmarłym braciom pokoju i szczęścia wiecznego. A wszystkich tu obecnych obdarzy nadzieją i radością spotkania swych bliskich w dniu, w którym Bóg zjednoczy całą ludzkość w pokoju i szczęściu w swym Królestwie Niebieskim”. Po odsłonięciu i poświeceniu pomnika złożono kwiaty, zapalono znicze. Uroczystości uświetniła orkiestra z 9 pułku zmechanizowanego (d-cą pułku był płk. dypl. Tadeusz Awsiuk). Wystąpienie orkiestry spotkało się z uznaniem Włochów. Może to pochlebiać ówczesnym wojskowym muzykom, gdyż Włosi należą do ludzi muzykalnych. Nie przypominam sobie czy była też polska kompania honorowa. Po prostu zatarło mi się to w pamięci. O ile dobrze pamiętam pierwsze wspólne z nowymi organizacjami patriotyczno – kombatanckimi wystąpienie kompanii honorowej WP w Stargardzie Szcz. nastąpiło przy okazji obchodów rocznicy Bitwy Warszawskiej w sierpniu 1991 r. Wcześniej orkiestra i kompania honorowa uświetniały święta państwowe.
Modlitwa św. Franciszka
Na zakończenie uroczystości odmówiono modlitwę św. Franciszka w poniższej wersji
Uczyń, mnie Panie, narzędziem Twojego pokoju, bym:
Tam, gdzie nienawiść, zakorzeniał miłość
tam, gdzie obraza, wznosił przebaczenie,
tam, gdzie niezgoda, głosił pojednanie,
tam, gdzie błąd panuje, bym przynosił prawdę,
tam, gdzie jest wątpienie, żebym krzewił wiarę,
tam gdzie jest rozpacz, bym budził nadzieję,
tam, gdzie są ciemności, bym zapalał światło,
a tam, gdzie smutek, żebym wnosił radość.
Spraw, Panie, żebym nie o to zabiegał,
by mnie pocieszano, lecz żebym pocieszał,
nie szukał zrozumienia, lecz żebym rozumiał,
nie pragnął być kochany, ale żebym kochał.
Opis pomnika
Pomnik powstał na cmentarzu jako jedna z pamiątek ludzkiego męczeństwa na ziemi stargardzkiej. Ma formę tryptyku Na jego dwóch skrzydłach wyryto nazwiska 26 żołnierzy włoskich, o których wiadomo że zmarli w Stalagu II D:
Andreotti Giovanni, Battello Bruno, Bruno Filippo, Chegai Mario, De Paoli Pietro, D’ Oria Vito, Galeazzi Giuseppe, Gianesello Ermenegildo, Giorda Giovanni, Magnani Walter, Marasco Michele, Michelon Bruno, Moiana Paolo, Mollica Vincenzo,Nardini Antenore, Piva Luigi, Provini Antonio, Ragazzo Giovanni, Romorini Saturnino, Staffoni Antonio, Stua Gino, Taddio Romeo, Tironi Francesco, Verocai Bruno, Zamero Egidio, Zancarli Attilio
Pod nazwiskami prawego skrzydła wyryto napis: Cristo Risurrezione e Vita (Chrystus zmartwychwstanie i żyje), poniżej Ricordandovi P. Ernesto Caroli (W obowiązku pamięci ojciec Ernesto Caroli). Natomiast na lewym skrzydle umieszczono napis Commosa memoria di chi co voi soffi o non dimentica (Wzruszenie pamięci o Was wywołuje cierpienie, które nie pozwala Was zapomnieć).
W 2000 r. Włosi uhonorowali swoich żołnierzy okolicznościową stylizowaną na księgę tabliczką, którą umieszczono na pomniku pod wizerunkiem Chrystusa. Widniały na niej napisy i tak, na stronie prawej wygrawerowano:
I vostri Amici
che hanno
condiviso con Voi
la grande tribolazione
sono qui
oggi 19 maggio 2000
per pregare
con Voi e per Voi
Insieme nel tempo
e per l’elernita
Niżej widniał polski napis „Razem dzisiaj i na wieki”.
W wolnym tłumaczeniu można tę włoską sekwencję zinterpretować jako zapewnienie, że „wasza miłość w misterium snu jest wielką dewizą. 19 marca 2000 r. wszyscy modlimy się za was na wieki”. Na stronie prawej tej stylizowanej księgi wymieniono nazwiska:
Aldo Di Doi, Ernest`o p. Caroli cappellano militare, Guerrino Patella, Fam. Oscar Staffoni, Italo Staffoni, Fam. Michele De Paoli, Marcello don Guarniero, Emanuela Martelli, Gastone Morea.
Pomnik zdobiły dwie mozaiki (od dołu i na górze) w włoskich barwach narodowych, które utworzyły przeźroczyste sześciany wkomponowane w stylową kratownicę.
Wandalizm czy profanacja?
Tabliczka z napisem była i były zielone, białe i czerwone sześciany. Były, bo już ich nie ma. Nieznane ręce, jak wynika z zdjęć, dewastowały włoski pomnik, porozbijano sześciany i zniknęła tabliczka. Czyli wandalizm? Jednak gdy weźmie się pod uwagę, że porozbijano mozaikę symbolizującą flagę Włoch mamy już symptomy profanacji.
Opracował:
mjr Andrzej Szutowicz
Literatura
- Szymon Datner „Zbrodnie Wehrmachtu na jeńcach wojennych w II wojnie światowej”. Wyd. MON, 1961 r. Wyd. I, s.69,70,329,330.
- Gracja Bojar-Fijałkowski „Losy jeńców wojennych na Pomorzu Zachodnim i w Makleburgii 1939–1945.” Wyd. MON, Wyd. I, s.156–163,352–354
- O. Ernesto Caroli O.F.M „Pomnik ku czci pomordowanych jeńców włoskich z obozu >>Stalag II D<< z okresu wojny 1940–1945. Stargard Szcz. 12 maja 1991”
- http://pl.wikipedia.org/wiki/Włochy
- http://pl.wikipedia.org/wiki/Cmentarz_wojenny_w_Stargardzie_Szczecińskim
- http://www.ioh.pl/forum/viewtopic.php?p=15371



Komentarze (0)