Koło Nr 21 Stowarzyszenia Saperów Polskich w Drawnie stara się otaczać troską miejsca ludzkiego męczeństwa. Przypadek sprawił, że w poszukiwaniu śladów saperskiej martyrologii odwiedziliśmy cmentarz wojenny przy ul. Reymonta w Stargardzie Szczecińskim.
Cmentarz jest schludny, poprawione mogiły polskich żołnierzy, dobry stan trzech pomników upamiętniających żołnierzy armii carskiej (jeden ku pamięci chrześcijan, drugi muzułmanów a trzeci Żydów ) i francuskich jeńców z II wojny światowej (wykonany przez rząd Vichy), starannie utrzymana zieleń, czynią na nim atmosferę sprzyjającą zadumie nad historią i człowieczym losem.
Niestety tę atmosferę burzy stan jednego pomnika, i to (jakby niektórzy sądzili) nie odnoszącego się do Armii Czerwonej. Tu bowiem też widać znaczną poprawę, tylko wciąż zastanawia co stało się z mosiężnymi elementami z dawnego symbolicznego cmentarzyka przy stargardzkiej cerkiewce? Owym pomnikiem który niepokoi, jest ten ku czci 26 żołnierzy armii włoskiej, którzy jako jeńcy Stalagu II D na zawsze pozostali w stargardzkiej ziemi. Dewastację tej pamiątki ludzkiej martyrologii trudno jest od razu zauważyć, ale ten kto widział ów pomnik w chwili odsłonięcia i tuż po 2000 r. zauważy to od razu. Otóż, aż przykro patrzeć jak wykonany staraniem włoskich rodzin, kapelana i jeńców pomnik ulega stopniowej dewastacji. Jest to kolejny przykład obalający mit o polskiej wrażliwości i szacunku Polaków dla pamięci o zmarłych. Zastanawia tylko jak nazwać ten wstyd, profanacją czy wandalizmem? Czytaj dalej »

Ostatnie komentarze: