„Kocham. Nie biję” to nazwa ogólnopolskiej kampanii realizowanej z inicjatywy Fundacji Krajowego Centrum Kompetencji oraz Biura Prewencji Komendy Głównej Policji.
Kampania ma na celu między innymi przeciwdziałanie przemocy w rodzinie i ograniczanie jej skutków, zwiększenie społecznego zaangażowania w sprawy związane z przeciwdziałaniem ww. zjawisku poprzez podnoszenie społecznej wrażliwości w odniesieniu do szeroko rozumianej przemocy, poszerzenia poziomu wiedzy obywateli na temat przemocy domowej oraz promowanie wartości rodzinnych.
W akcję oprócz instytucji administracji publicznej i mediów, włączyli się także przedstawiciele świata kultury, którzy będą ją wspierali. Są to znane osoby z telewizyjnych ekranów: Beata Chmielowska-Olech, Anna Dereszowska, Tomasz Karolak, Maciej Kurzajewski i Maria Seweryn.
Ponadto nieodłącznym elementem kampanii będzie telefon zaufania dla ofiar dotkniętych przemocą (0-801-109-801), który obsługiwany będzie przez pracowników Fundacji Krajowe Centrum Kompetencji. W sytuacji kiedy zgłaszający będzie potrzebował pomocy nie wymagającej szybkości działania KCK po analizie przypadku uruchamia pomoc we własnym zakresie. Natomiast w sytuacji zgłoszenia wymagającego pilnej interwencji z uwagi na zagrożenie życia i zdrowia operatorzy fundacji mają delegację do szybkiego przekazania informacji do dyżurnego właściwej jednostki wojewódzkiej policji, gdzie zlecone zostaną załogom interwencyjnym czynności zmierzające do szybkiego udzielenia pomocy osobom dotkniętym przemocą domową.

Informacja:
Jakub Zaręba
KPP Choszczno



Bardzo potrzebna i przydatna kampania, tak uważam. Zwłaszcza, że po tym, jak przeczytałem ostatnio „Zbrodnie Josefa Fritzla” jestem przeczulony na punkcie przemocy wobec dzieci. Oczywiście, Fritzl jest skrajnym przykładem, nieporównywalnym z niczym innym… Ale uważam, że absolutnie żadnej przemocy nie powinno się tolerować, żadnej.
Oceń tę wypowiedź »
4
0
Andrut- żadna kampania nie przyniesie rozwiązania problemu przemocy w rodzinie ! pieniązki ,które pochłonęła ta kampania powinno sie przeznaczyć na realną pomoc rodzinom przedewszystkim prawną i edukacyjną . ostatnie zdanie tego artykułu powala mnie z nóg- To wiemy wszyscy ,że jak biją to na policję .
Oceń tę wypowiedź »
0
1
Zgadzam się kakuts. Takie akcje niewiele dają. Z drugiej strony – córka polskiego Fritzla twierdzi że właśnie nagłośnienie sprawy z Austrii dało jej siłę żeby przerwać swój koszmar. Więc mam ambiwalentne uczucia. Może takie książki o których pisze andrut coś dadzą? Może takie akcje coś dadzą?
Ale głównie powinno się budować i zakładać ośrodki dla maltretowanych kobiet. One muszą mieć dokąd odejść.
Oceń tę wypowiedź »
0
1
a cóż one są winne Amigos ??? to właśnie tyranów ,którzy znęcają się naz żonami i dziećmi należy odseparować od nich i przykładnie karać , ale cóz jak polskie prawo stoi za krzywdzącym a nie za krzywdzonym .
nie kampanie sa potrzebne tylko dobre i respektowane PRAWO !
Oceń tę wypowiedź »
0
0
Nic nie są winne – ale wiele kobiet zwyczajnie boi się powiadomić policję. Tym bardziej że zwykle pierwsze takie powiadomienie kończy się upomnieniem. Potem on wraca a ona kończy na cmentarzu.
Poza tym zastraszona maltretowana kobieta zwyczajnie boi się że:
- on wyjdzie
- dostanie wyrok w zawieszeniu
- wyjdzie za kaucją
Dlatego ośrodek dla maltretowanych kobiet jest azylem gdzie kobieta:
- dostaje wsparcie psychologa i terapeuty
- dostaje bezpieczny kąt póki kat nie zostanie skazany
- dostaje szansę schowania się przed nim na zawsze
Oceń tę wypowiedź »
0
0