Protektor Cyfra+


Co w żołądku, to moje!

Wczoraj późnym popołudniem pracownicy jednego z choszczeńskich marketów zauważyli mężczyznę, który usiłował ukraść ze sklepu butelkę wina o wartości 3,59 zł.
58-letni Eugeniusz W. był tak zdeterminowany, że gdy uniemożliwiono mu ucieczkę, wypił zawartość butelki… na miejscu. Teraz odpowie nie tylko za kradzież, ale również za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym(!)

Komentarz (1) do „Co w żołądku, to moje!”


  1. 1 ELVIS

    nie „był tak bardzo zdeterminowany,, ale tak bardzo UZALEżNIONY !!! i tu jest cały problem sąd zamiast karać go grzywną lepiej niech skieruje go na odwyk !!!!

Zostaw komentarz