Nie mają stopni i nie noszą mundurów, a jednak w wielu przypadkach okazują się niezastąpieni. Czworonożni „gliniarze”. Psy w policyjnej służbie potrafią błyskawicznie dopaść i obezwładnić przestępcę, wskazać drogę jego ucieczki lub miejsce ukrycia. Zabezpieczają imprezy masowe, pomagają ratować życie ludzi zagrożonych utonięciem. Są niezastąpionymi tropicielami narkotyków, materiałów wybuchowych i zaginionych. Służy ich około 1500.
W Choszcznie, ćwiczyły ostatnio owczarki niemieckie z Komend Powiatowych Policji w Choszcznie i Stargardzie Szczecińskim. O ich przydatności do służby decydują umiejętności i zaangażowanie w wykonywaniu obowiązków. Ważna jest również współpraca z przewodnikiem. Sam pies, nawet świetnie wyszkolony nie spełni swojej roli, jeśli nie będzie pod opieką równie dobrze przygotowanego przewodnika. Warunkiem sukcesu jest dobrze wyszkolony i zgrany duet: przewodnik i pies służbowy.
– Podczas szkolenia zarówno psy, jak ich przewodnicy, nie szczędzili wysiłku. Bas, Termon, Spryt, Rajd i Naprot z zaangażowaniem ćwiczyły tropienie śladów, posłuszeństwo, agresję i obronę przewodnika – relacjonuje oficer prasowy choszczeńskich policjantów Jakub Zaręba – Prowadzący zajęcia Marcin Lewczycki z KPP w Stargardzie Szczecińskim był zadowolony z umiejętności, jakie psy zaprezentowały podczas szkolenia. Najtrudniejszym elementem treningu okazało się dla zwierząt przezwyciężenie instynktu i wykonanie polecenia przewodnika powstrzymania się od ataku na pozoranta.
Jakinformują policjanci, w czasie, gdy owczarki niemieckie doskonaliły swe umiejętności, ich towarzysz, nowofundland Zabat, pełniący na co dzień służbę w KPP w Stargardzie Szczecińskim. kolejny dzień brał udział w poszukiwaniu zaginionych mężczyzn, którzy w piątek 16 listopada wypłynęli łódką na jezioro Dąbskie w okolicach Goleniowa.




Komentarze (0) do „Psie manewry”