Protektor Cyfra+

Archiwum: 2007-08-08

O rybkach może opowiadać godzinami…

wojciech sierakowskiRozmowa z Wojciechem Sierakowskim, który o rybkach może opowiadać godzinami…

Jak się zaczęła twoja przygoda z akwarystyką?
– Wszystko zaczęło się kiedy miałem dziesięć lat, choć przyroda fascynowała mnie zawsze. Rodzice nie pozwalali mi jednak na posiadanie dużego zwierzęcia. Pewnego dnia kolega podarował mi dwa liny, które włożyłem do miski z wodą i hodowałem na balkonie do pierwszych mrozów, a potem wypuściłem. Rodzice widząc moją zasmuconą twarz, pozwolili mi hodować gupiki. Początkowo miałem trzylitrowy słój, a potem ważący z pół tony stulitrowy ramowy zbiornik. Nie było to może zbyt estetyczne, ale takie były początki.
» Czytaj dalej „O rybkach może opowiadać godzinami…” »

Policja prosi o pomoc

W minioną niedzielę, około godziny 14, z opla astry zaparkowanego na niestrzeżonym parkingu przy miejscowym sklepie Netto, skradziono radioodtwarzacz. Sprawca dostał się do wnętrza auta po wybiciu szyby w drzwiach od strony kierowcy. Właściciel ocenia stratę na około 300 zł.
» Czytaj dalej „Policja prosi o pomoc” »

Pijana niedziela

Minionej niedzieli, choszczeńscy stróże prawa zatrzymali aż pięciu nietrzeźwych kierujących. Pierwszy amator jazdy po kieliszku wpadł już o 6 rano na ulicy Mur Południowy. Mieszkaniec Choszczna 36-letni Damian D. prowadził swoje BMW mając we krwi ponad 1,2 promila alkoholu. Natomiast niechlubnym rekordzistą okazał się 43-letni  mieszkaniec Gorzowa Wielkopolskiego Mieczysław D., który w wydychanym powietrzu miał prawie 2,6 promila alkoholu. Mężczyzna prowadził renault megane, a został zatrzymany o godzinie 15.30 na ulicy Jagiełły w Choszcznie.
» Czytaj dalej „Pijana niedziela” »

Ostatni taki Pustelnik

Pustelnik - Stanisław KutkowskiWe współczesnym eremie nie żyje się łatwo. Bez prądu, telefonu i wszędzie daleko.
– Do Drawna mam 25 kilometrów, do Dobiegniewa 35, a do Człopy 12. I to najkrótszą drogą. Przez las, bo przecież innej drogi tu nie ma. Droga do najbliższej wioski ciągnie się przez pięć kilometrów i prowadzi pod górkę. I też przez las. Trzeba z roweru czasem zsiąść i go prowadzić – tłumaczy człowiek, który jest nazywany Pustelnikiem.
» Czytaj dalej „Ostatni taki Pustelnik” »