Też mieszkam na ulicy Staszica…
Wyszedłem z pieskiem na spacer. Dla mnie to było jeszcze „dość rano”, ale na podwórku, pewnie już od dawna „rządziła” gwarna grupa dzieciaków. Na bocznej ścianie śmietnika kręcili się chłopcy – jeden po drugim. Na tyle zaintrygowało mnie ich folgowanie z grawitacją, że wpadłem na pomysł.
» Czytaj dalej „Le Parkour z ulicy Staszica” »
Mniej
Więcej


Ostatnie komentarze: